To jest przyszłość bezpieczeństwa dostępu
Jeden graf, by zastąpić je wszystkie.
Arkusz przeglądu dostępów. Folder skryptów PowerShell. Kontrakt na SIEM, który przechowuje logi, których nikt nie czyta. PDF od konsultanta, nieaktualny już na spotkaniu otwierającym. Każde z nich to częściowa, przeterminowana odpowiedź na to samo pytanie - więc zbudowaliśmy jedno miejsce, w którym odpowiedź jest pełna, żywa i da się ją naprawić.
- Arkusze przeglądu dostępów
- Foldery skryptów PowerShell
- Kontrakty SIEM na magazyn logów
- Kwartalne skany zgodności
- PDF-y od audytorów
- Zgadywanie
Jak to wygląda dziś
Kwartalny rytuał.
Co kwartał ta sama choreografia. Ktoś eksportuje członkostwa w grupach do arkusza. Ktoś porównuje je z listą odejść, która była aktualna dwa tygodnie temu. Ktoś robi zrzuty ustawień udostępniania dwunastu witryn, o które wszyscy się martwią, wkleja je do prezentacji i przedstawia jako stan dostępów.
Zanim spotkanie się skończy, arkusz jest już nieaktualny. Uprawnienia zmieniły się w trakcie prezentacji; nowy link udostępnienia wyszedł gdzieś w okolicach dziewiątego slajdu. Wszyscy na sali to wiedzą i nikt tego nie mówi, bo rytuał nigdy nie miał być prawdziwy. Miał być skończony.
Wokół rytuału drugi plan: folder skryptów PowerShell, które umie uruchomić jedna osoba, SIEM sowicie opłacany za przechowywanie logów, których nikt nie czyta, i PDF od konsultanta, nieaktualny już na spotkaniu otwierającym. Cztery narzędzia, cztery częściowe odpowiedzi i jedno pytanie, którego żadne nie udźwignie: kto do czego sięga - teraz?
Pięć filarów, jeden graf
Wszystko, o co pytał rytuał - z odpowiedzią.
Graf organizacji ma pięć gałęzi. Każda zastępuje narzędzie, które dziś utrzymujesz.
Znaj każdą tożsamość.
Użytkownicy, goście, konta serwisowe, aplikacje OAuth, agenci AI i urządzenia - każdy aktor w tenancie na jednej liście, z uśpionymi i osieroconymi już oznaczonymi.
Zobacz każdą ścieżkę do danych.
Nadania bezpośrednie, linki udostępnień, członkostwa w grupach, role w witrynach, dziedziczenie - graf uprawnień składa je wszystkie w jedną odpowiedź na plik.
Miej oko na każdą aplikację i każdego agenta.
Każda zgoda OAuth i każdy agent AI z uprawnieniami, zasięgiem i śladem aktywności - sprawdzani jak nowy pracownik, a nie odkrywani jak incydent.
Łap to, co łamie schemat.
Normy per tożsamość i epizody anomalii, z progiem alarmu, który ustawiasz sam - a jego przesunięcie natychmiast przeklasyfikowuje historię.
Mierz kierunek zmian.
Trendy ekspozycji, rankingi, trzy lata pamięci - żeby „czy jest lepiej?” miało odpowiedź, która nie jest przeczuciem.
Co dostajesz w komplecie
Nie zaczynasz od pustej kartki.
Narzędzia, które to zastępuje, przychodziły puste. Arkusz to szablon, który ktoś u Ciebie zaprojektował. SIEM dał język zapytań i założenie, że detekcje napiszesz sam. Skrypty zostają na Twoim utrzymaniu na zawsze. Tutaj treść przychodzi razem z grafem - już napisana pod Microsoft 365 i już policzona na Twoim tenancie.
Gotowe trendy do obserwacji
Narastanie uprawnień, tempo nadmiernego udostępniania, kierunek ekspozycji - każdy już dopasowany do Twojego tenanta, więc wybierasz na podstawie realnych liczb, a nie wyobrażonej metryki. Historia zaczyna się zbierać w dniu włączenia.
Remediacje gotowe do uruchomienia
Dopracowane naprawy w obszarach ekspozycji AI, nadmiernego udostępniania, higieny i kosztów - każda pokazuje dokładnie, czego dotknie, i czeka za podglądem oraz okresem karencji, zanim cokolwiek się ruszy.
Normy wyuczone, nie napisane
Jak wygląda norma dla każdej tożsamości - wyliczona z Twojej własnej aktywności, a nie z reguły, którą trzeba było napisać. Próg alarmu przesuwasz sam, a historia przeklasyfikowuje się w tej samej chwili.
Polityki na start
Pytania o dostęp, które zadaje każdy audyt, już zapisane jako polityki do uruchomienia, edycji albo harmonogramu - a Twoje zmiany przeżywają kolejną aktualizację katalogu.
Katalog rośnie z każdym wydaniem. Nic, co dostroiłeś, nie wymaga wtedy przebudowy.
Odpowiedz na każde pytanie o dostęp w minuty - albo zostań przy arkuszu.
Kto sięga do tego pliku? Co zmieniło się na tej witrynie w zeszłym kwartale? Kto wciąż ma dostęp trzy tygodnie po odejściu z firmy? Zapytaj na własnym tenancie. Jeśli odpowiedź nie przyjdzie w minuty, rytuał zachowa posadę.
Przesiadka
Przesiadka to jedno popołudnie.
Nie ma czego migrować, bo wszystko, czego potrzebuje 1Security, już mieszka w Microsoft 365. Wyrażasz zgodę w trybie tylko-do-odczytu, a graf buduje się sam z tego, co Microsoft i tak ma - uprawnień, członkostw, linków, aktywności.
Żadnych agentów do wdrożenia. Żadnych licencji premium do dokupienia - działa na standardowych, które już masz. Bez projektu usługowego i sześciotygodniowego planu onboardingu. Pierwsze wyniki tego samego dnia, na tym samym ekranie, którego będziesz używać każdego następnego.
Arkusz nie potrzebuje ceremonii pożegnalnej. Po prostu przestaje być otwierany.
Dowody
Co przesiadka naprawdę kupuje.
- 20×szybsze przeglądy dostępów
- 1B+przeskanowanych plików
- 95%mniej czasu na przygotowanie audytu
Jeden graf, by zastąpić je wszystkie.
Podłącz w trybie tylko-do-odczytu dziś po południu. Na jutrzejszym stand-upie pytanie, które zajmowało kwartał, zajmie minutę - w cenie mediów, nie data lake’u.














