RODO w Microsoft 365
Gdzie są dane osobowe i kto może je otworzyć? Odpowiedź w minuty.
W typowej dzierżawie Microsoft 365 dane osobowe leżą w tysiącach plików w dziesiątkach witryn, zwykłe konto sięga do setek tysięcy z nich, a pytanie "kto czego dotykał" wymaga historii sięgającej dalej niż kilka miesięcy. 1Security znajduje dane osobowe, liczy, kto może do nich sięgnąć, i trzyma do trzech lat historii dostępu - żeby wniosek osoby, regulator albo 72-godzinny zegar naruszenia trafiały na filtr, a nie na projekt.
Problem
RODO zadaje precyzyjne pytania. Odpowiedzi powinny być o jeden filtr stąd.
Obowiązki są operacyjne: wiedzieć, gdzie są dane osobowe, pokazać, kto ma do nich dostęp, odpowiedzieć osobie w miesiąc, zgłosić naruszenie w 72 godziny z obronialnym obrazem tego, co zostało ujawnione. Surowiec do tych odpowiedzi jest rozproszony po plikach, skrzynkach, danych katalogowych i historii aktywności - a ręczne składanie go to projekt za każdym razem, gdy pada pytanie. 1Security trzyma go w jednym miejscu, z historią dostępu do trzech lat zamiast 180 dni, od których startujesz.
Większość organizacji odpowiada migawkami: projekt discovery, eksport uprawnień, arkusz, który był prawdziwy w dniu utworzenia. Kiedy organ nadzorczy pyta "kto mógł mieć dostęp do danych tej osoby w marcu?", arkusz ze stycznia nie jest odpowiedzią - a logi z marca już nie istnieją.
To, co widzimy pierwszego dnia po podłączeniu, jest powtarzalne: dane osobowe w 5-15% wszystkich plików, skupione w kilku witrynach, setki plików z numerami PESEL albo danymi bankowymi za linkami "dla każdego" i aplikacje zewnętrzne, które mogą czytać dane osobowe i nie figurują w żadnym rejestrze przetwarzania. 1Security wypisuje to wszystko na jednej liście pierwszego dnia.
W praktyce
Cztery pytania RODO, odpowiedzi z jednego ekranu.
Jak wygląda praca z RODO w 1Security, kiedy odpowiedzi są na żywo i do eksportu.
- 01
Zlokalizuj dane osobowe
Otwórz Informacje wrażliwe i przefiltruj do ram RODO. Ponad 300 typów wykryć - PESEL, IBAN, numery paszportów, dane zdrowotne - skanowanych naszym własnym silnikiem w plikach i mailach, z OCR dla zeskanowanych formularzy i zdjęć dokumentów. Każdy typ pokazuje, ile plików go zawiera i które witryny go skupiają: dwie witryny z 90% danych to dwa projekty naprawcze, nie dwieście.
- 02
Policz, kto może do nich sięgnąć
Każde wykrycie jest skrzyżowane z grafem uprawnień: którzy użytkownicy, grupy, aplikacje i linki udostępniania mogą otworzyć plik i jaką ścieżką. Posortuj po kolumnie aplikacji, a masz każdą aplikację zewnętrzną, która czyta dane osobowe - większość dzierżaw znajduje kilka, których nikt nie udokumentował.
- 03
Odtwórz, kto ich dotykał
Otwórz Dzienniki aktywności i przefiltruj do plików danej osoby albo do konta, które zostało przejęte. Do trzech lat aktywności, każde zdarzenie powiązane z aktorem, aplikacją, urządzeniem i lokalizacją - wniosek osoby albo "kto miał do tego dostęp w marcu" staje się filtrem, nie projektem śledczym.
- 04
Zdąż przed 72-godzinnym zegarem
Kiedy otwiera się incydent, zasięg rażenia to jedno wyszukanie: do czego sięgało dotknięte konto, czy w zakresie były dane regulowane, z jakiego urządzenia i sieci przyszła aktywność - w minuty. Potem cofnij linki i uprawnienia z tego samego ekranu, a Akcje zachowają ślad naprawy do raportu końcowego.
Co za tym stoi
Trzy części platformy, jedna teczka RODO.
Operacje RODO działają na funkcjach, o których możesz przeczytać szczegółowo.
Raportowanie
Liczby, które możesz zacytować regulatorowi: poziom pewności przy każdym wykryciu, filtry ram prawnych, zapisane widoki do eksportu.
Poznaj funkcję →Historia audytu
Do trzech lat przeszukiwalnej, przypisanej aktywności na standardowej licencji - pamięć, od której zależy 72-godzinny zegar.
Poznaj funkcję →Zarządzanie dostępem
Rzeczywisty dostęp rozwiązany przez grupy, linki i dziedziczenie - kto może sięgnąć do danych osobowych i jedno miejsce, żeby mu to odebrać.
Poznaj funkcję →
FAQ
Częste pytania.
Czy 1Security zapewnia nam zgodność z RODO?
Żadne narzędzie tego nie robi. 1Security dostarcza połowę operacyjną: lokalizuje dane osobowe, liczy, kto może do nich sięgnąć, i trzyma przypisaną historię, na której opierają się dowody. Interpretacja prawna, decyzje o zgłoszeniu i program zgodności zostają u Twojego prawnika i IOD.
Czy do wykrywania danych osobowych potrzebujemy licencji premium?
Nie. Wykrywanie działa na naszym własnym silniku skanowania z ponad 300 detektorami i OCR, na standardowych licencjach Microsoft 365. Jeśli masz już Purview, jego wykrycia są importowane obok naszych, więc dostajesz niezależną weryfikację, a nie drugi silos.
Gdzie są przetwarzane nasze dane i co jest przechowywane?
Każda dzierżawa dostaje własną, dedykowaną bazę danych. Treść plików jest strumieniowana do analizy i odrzucana - zachowywany jest tylko typ wykrycia, liczba dopasowań i pewność; same dopasowane wartości nigdy nie trafiają do bazy. Obsługiwane są wdrożenia w chmurze, na własnym Azure i odizolowane on-premise.
Czy możemy cytować wyniki regulatorowi?
Tak. Każde wykrycie ma poziom pewności, więc możesz budować raporty wyłącznie z dopasowań o wysokiej pewności i wyeksportować dokładnie ten widok, który cytujesz, ze stanem filtrów, który go wytworzył.
Wiedz, gdzie są dane osobowe, zanim zapyta ktoś z terminem.
Podłącz w trybie tylko do odczytu i zobacz, gdzie leżą dane osobowe, kto może do nich sięgnąć i jak wyglądają ostatnie trzy lata dostępu - tego samego dnia.
Albo zbuduj arkusz od nowa przy następnym wniosku.